Renzo
Administrator

Dołączył: 30 Wrz 2007
Posty: 234
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro Lut 18, 2009 2:58 am Temat postu: DALIA - księżniczka mroku |
|
|
Prolog
Ciemnowłosa dziewczyna szła wolnym krokiem. Bez żadnego pośpiechu. Jej czarne włosy rozwiewał wiatr. W pewnym momencie przystała i uklękła przy kamiennym grobie. Położyła kwiaty - bukiet z gałązek białych storczyków. Przez cały ten czas pamiętała, że Esperanza kochała te kwiaty. Spojrzała z politowaniem na wilgotną mogiłę przyjaciółki. Jeszcze kilka lat temu niespodziewałaby się, że miłość i nienawiść mogłaby zmienić ją w bezlitosnego potwora. Teraz Esperanza, a raczej Dalia leży tu, martwa i niegroźna. W głębi serca wiedziała, że poniesie srogie konsekwencje swoich zbrodni. Z kieszeni wyciągnęła krągłą złotą monetę, która dawniej należała do matki Esperanzy, Lidii i włożyła ją między kamienie. Odchodząc spojrzała przez ramię na grób dziewczyny.
- To przykre, co zrobiła z tobą miłość, przyjaciółko... - rzuciła w myślach i mając już wrócić do swego ukochanego, stanęła w bezruchu. Wiatr rozwiał jej ciemne włosy na boki, a liście z pobliskich drzew zaczęły tańczyć w jeden rytm wokół grobu Esperanzy. Catalina poczuła się nieswojo.
- Grozi ci niebezpieczeństwo, Catalino... - oznajmił dziewczynie brzmiący znajomo głos. - Musisz być bardzo ostrożna...
- Esperanza? - zaniepokojona zaczęła rozglądać się w około, jednak w pobliżu nie było nikogo poza nią.
- Strzeż życia, bo zło niedługo odrodzi się na nowo...
- O czym ty mówisz?! - nagle Catalina dostrzegła na grobie przyjaciółki srebny medalion. - Skąd się tu wziął?! Może to sztuczka Almudeny? To wszystko było dziwne. Dziewczyna niepewnie sięgnęła po znalezisko i z uwagą zaczęła mu się przyglądać. Wzór przedstawiał dwanaście cyfr rzymskich ułożonych zgodnie z kolejnością tarczową; po środku medalionu znajdował się złocistożółty minerał, który odpowiednio trzymany, ukazywał bogactwo swojej barwy. Nagle zerwał się gwałtowny wiatr... Z drzewa wyfrunął czarny niczym sadza kruk, siadając na nagrobnym krzyżu, robiąc tym samym wiele hałasu. W uszach swych Catalina wciąż słyszała głos Esperanzy przestrzegający ją przed zbliżającym się niebezpieczeństwem. Wiedziała, że to znak...
Post został pochwalony 0 razy
|
|